Ogarnięty Tata

Wychowanie dziecka okiem taty
Zanim ocenisz innego rodzica

Ile razy zdarzyło Ci się negatywnie pomyśleć, albo nawet wyrazić na głos swoją karcącą opinię, na temat zachowania innego rodzica? Jeśli ani razu, to zdecydowanie jesteś chodzącym wyjątkiem. Rodzicie bowiem uwielbiają oceniać i to niekoniecznie siebie, ale innych. Zamiast jednak oceniać innych, czy nie lepiej skoncentrować się na wychowaniu własnych dzieci?

Ilu rodziców, tyle sposobów na wychowanie dziecka?

Każdy rodzic ma inny patent nie tylko na wychowanie dziecka, ale przede wszystkim na opanowanie stresujących i trudnych sytuacji. Wystarczy spędzić jedno popołudnie w markecie spożywczym, by zaobserwować co najmniej 10 różnych rozwiązań na płaczące i żądające słodyczy dzieci. Jedna mama spokojnie tłumaczy, druga szybko wkłada słodycze do koszyka, byle by tylko dziecko przestało płakać, inna jeszcze ignoruje Maluszka, odczekując, by samo wreszcie zrezygnowało z małego szantażu. Które jest najlepsze? Stojące w kolejce mamy spojrzeniami szybko oceniają sytuację. Kręcąc głowa, mają tysiąc lepszych rozwiązań w głowie i tysiące niekoniecznie miłych słów dla mamy. Czy jednak ich pomysł musi się sprawdzić w przypadku innego dziecka? Okazuje się, że niekoniecznie.

To samo dotyczy odwiecznego problemu smoczka albo pieluch. Kiedyś na jednym z urlopie przysłuchiwałem się rozmowie dwóch mam. Ich dzieci bawiły się w baseniku z kulkami. Dwuletnia dziewczynka biegała jeszcze z pampersem, a jej rówieśnik już tylko w majteczkach. I nagle mama chłopczyka zaczęła znienacka przeprowadzać atak, że w tym wieku dziecko powinno już biegać bez pampersa. „A posadzić na nocnik, aż poleci siku! A niech siedzi na nocniku i z godzinę, aż się nauczy” – to były pomysły dumnej ze swoich osiągnięć mamy. Druga mama siedziała spokojnie, lekko się uśmiechając i zerkając nerwowo, czy ktoś jeszcze obserwuje tę sytuację. Nie ma jednak gotowego przepisu ani zaleceń, kiedy dziecko powinno już samodzielnie biegać na nocnik. Nikt jednak nie bierze pod uwagę faktu, że każde dziecko rozwija się inaczej i przymuszanie go odniesie czasem jeszcze gorszy skutek.

Wredna matka, bo wróciła do pracy albo wynajęła opiekunkę!

Co rodzice lubią krytykować u innych, to ich drogę życiową, która niekoniecznie poświęcona jest w całości dziecku. Jeśli tylko matka wybiera pracę na cały etat, a dziecko wsadza w całodniowe przedszkole, albo wynajmuje opiekunkę, to od razu poddana jest ostrej krytyce. Wytyka ją palcami sąsiadka, która wychowuje czwórkę dzieci i nadal nie pracuje, wytyka ją palcami teściowa, ale i koleżanki w pracy wcale nie są łaskawsze. Co jest natomiast złego w tym, że matka chce się realizować zawodowo? Czy ktoś widzi, jak poświęca się dla dziecka na weekend, jak spędza z nim urlop albo popołudnie? Ponadto jeśli nie znamy wszystkich czynników, determinujących poszczególne decyzje, trudno jest wydać obiektywny werdykt.

Dlaczego to dziecko biega bez czapeczki – przecież się zaziębi!

Ubiór dziecka, smoczek czy objadanie się słodyczami – za to również wielu rodziców spłonęłoby na stosie ostrej krytyki. Brak czapeczki, zbyt cienka kurteczka, brak kaloszy czy rękawiczki wiosną – inne mamy zaraz widzą straszną grypę, katar nocą czy matkę, która kompletnie nie potrafi zadbać o swoje dziecko. Tylko, że żaden rodzic nie bierze pod uwagę, że dzieci inaczej reagują na pogodę, jednemu jest cieplej, drugiemu zimniej. I wcale nie musi to wynikać z braku troski, a wręcz przeciwnie!

Podobnie jest ze słodyczami czy smoczkiem, nie wspominając o mamach, które karmią piersią i trzylatka, by go na przykład czymś zająć, lub uspokoić. Dla innych nie do pomyślenia!

Rodzicu, skup się na wychowaniu własnego dziecka!

Dobre rady zawsze w cenie? Tak, pod warunkiem, że nie kryje się za nimi jedynie krytyka i puste wytykanie rzekomych błędów. Zamiast jednak zastanawiać się nad zachowaniem innych rodziców i co gorsza oceniać je, może lepiej się skupić nad wychowaniem własnego dziecka? Twoja krytyka na nic się zda, jeśli nic nie wiesz ani o dziecku, ani o jego mamie. Nie znasz powodów postępowania i wcale nie masz prawności, że to właśnie Twoje rady wcale nie pomogą, a wręcz mogłyby nawet zaszkodzić. Dlatego nawet jeśli postępujesz inaczej, to nie znaczy że lepiej czy gorzej. Zwyczajnie inaczej. Pomyśl też, że oceniani i krytykowani rodzice niekoniecznie dobrze się czują w takich sytuacjach. Obserwowani pod obstrzałem negatywnych spojrzeń czy uwag, popełniają czasem więcej błędów. Pozwól więc, by każdy rodzic, podobnie jak Ty mógł samodzielnie wychowywać swoje dziecko i nie oceniaj, dopóki nie znasz prawdziwych motywów postępowania.

Leave comment

Your email address will not be published. Required fields are marked with *.